Kocia Chatka Sosnowiec

Koty do adopcji

język / language: polski | english

Znalazły Dom

Tyśka

Tyśka znalazła nowy domek w dn. 19.01.2013r.

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

Tytus, Romek i Atomek

Tytus, Romek i Atomek to wesoła banda. Nasze pierwsze maluchy w tym sezonie. Chłopaki mają około 2,5 - 3 miesiące. Piękne i słodkie - łatwo pochopnie podjąć decyzję pod wpływem emocji i zaadoptować jednego z tych słodziaków. Ale takim sytuacjom mówimy stanowcze NIE! Patrząc na ilość "zwrotów" z adopcji obawiamy się o każdego wyadoptowanego kociaka. Przewidujemy tylko dobre domy, do końca życia. Patrząc na smutne i przerażone oczy gdy kot wraca do nas z adopcji: bo sika, bo ktoś dostał alergii, bo właściciel umarł i nikt nie zaopiekuje się kotem serce nam się kraja a w kieszeni otwiera nóż. 

Chłopaki są śliczne, bardzo wesołe, energiczne i ciekawskie. Uwielbiają się wspólnie bawić. Trzeba uważać bo chcą eksplorować całe otocznie, wspinając się wysoko i zaglądając do każdej szczeliny. Są niesamowicie pocieszne i na pewno wniosą do nowego domu wiele radości. 

Tytus - jest biało - czarny, z czarnym wąsikiem na pół noska - ADOPTOWANY

Romek - w większości jest czarny z białymi znaczeniami - REZERWACJA

Atomek - to biało - bury kociak - ADOPTOWANY

Nowi opiekunowie zobowiązują się do kastracji na własny koszt gdy kociaki osiągną dojrzałość płciową.

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.
Opłata  20 zł.

czytaj dalej (zdjęć: 9)»

Uliczna kotka

Kotka uliczna. Już po sterylce. Jest młoda, lubi się miziać. Ładnie kuwetkuje. Jest bardzo spokojną kotką. Ma śliczne umaszczenie - pręgowane z rudymi smugami. W nowym domu.

Urocza tygryska szuka domku

Przedstawiamy śliczną tygryskę Sajgonkę ;-) Koteczka trafiła do schroniska razem z rodzeństwem, mamuśka pewnego dnia zniknęła, a kociaki były malutkie i nie mogły zostać same na dworze. Rodzeństwo Sajgonki miało to szczęście, że juz znaleźli swoje domki, a jedna śliczna buraska nadal czeka na swoją kolej.

Koteczka uwielbia się bawić i jest strasznym łasuszkiem.

Kotka pojechała do domu w dn. 10.11.13r.

czytaj dalej (zdjęć: 8)»

Vega

VEGA to młoda ok. roczna czarna koteczka.
Bardzo pozytywnie nastawiona do człowieka i innych kotów . Lubi się bawić, ale nie pogardzi mizianiem. Da dużo radości przyszłej rodzinie. Jest wysterylizowana, zaczipowana posiada książeczkę zdrowia.
Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. 

Adopcja 25.11.2015r.

Vincent porzucony maluszek

Ta śliczna biała kuleczka trafiła do schroniska jak miała zaledwie kilka tygodni. Vincencik zaczął już jeśc i pic z miseczki, ale do pełnej samodzielności miał jeszcze kawałek. Siedział sobie maluszek sam w zakratowanym boksie i bardzo płakał za mamą, za towarzystwem, za jakimkolwiek zainteresowaniem. Szczęśliwie w tym okresie kociaki ze schroniska miały szansę znalezienia domów przez sklep zoologiczny w M1. Kociaki miały tam postawioną specjalną wolierę i pod naszym czujnym okiem, mogły się zaprezentowac szerszej "publiczności". Taką szansę dostał też Vincencik i oczywiście natychmiast oczarował pewnych młodych ludzi. Był malutki, bialutki, puchaty i niemożliwie przylepny, no poprostu nie sposób się było nie zakochac. Vincencik pojechał do nowego domku gdzie natychmiast się rozgościł. Potrzebował bardzo dużo ciepła i opieki właściwie "matczynej", bo był jeszcze malutki. Oczywiście spał w łóżku, chodził za swoimi najbliższymi krok w krok, dostał drapaczek i kuwetkę. Tyle, że Vincencik był trochę za mały na to żeby dokładnie wiedziec, że kuwetka to jest coś z czego trzeba korzystac codziennie i czasami siknął gdzieś indziej. Nie miał możliwości obserowania innych kotów, więc jeszcze nie do końca załapał o co w tym chodzi. Państwo, którzy adoptowali Vincencika uznali, że 7 dni to absolutnie optymalny czas żeby kociak nauczył się siusiac do kuwety i po tych 7 dniach postanowili go oddac do schroniska. Na nic zdały się nasze prośby i tłumaczenie, jak kociaka nauczyc tej "wiedzy tajemnej" i że fakt iż czasami siśnie poza kuwetą nie oznacza, że już tak mu zostanie. Państwo byli nieugięci i z wielkim zatroskaniem na twarzach kociaka się pozbyli. Nie mieliśmy serca zostawic Vincencika w schronisku, więc przyjęcliśmy go do Kociej Chatki. Maluszek, który jeszcze dzień wcześniej spał w łóżku i był noszony na rękach, został włożony spowrotem do boksu i w takich warunkach musiał uczyc się kuwetkowania i oswoic z kocią gromadą. Oczywiście w dużym skupisku kotów Vincent podłapał sporo różnych chorób i był długo leczony. W pewnym momencie było z jego zdroweim bardzo źle, ale dzielny

 kociak jakoś się wylizał. Nauczył się siusiac do kuwety w jakieś 2 dni. Vincencik to bardzo delikatny, kruchutki i przymilny kociak. Ostatnio nazywamy go tez Wiewórką albo Batmanem, bo upodobał sobie "wysokie loty". To jeden z najbardziej pieszczotliwych kociaków jakie obecnie znajdują się pod naszą opieką. Niestety Vincencik ma małe szanse na utrzymanie jako

 takiego nawet stanu zdrowia w takim skupisku kotów. Szukamy dla niego odpowiedzialnego domu stałego, ale też nie ukrywamy, ze na początek ratunkiem dla tego kociaka będzie chociaż dom tymczasowy, który się nim zajmie do czasu adopcji.

VINCENCIK POJECHAŁ DO DOMKU W MIKOŁAJA CZYLI 06.12.12R.

 

 

 

WARKA

To jest Warka.
Przyniósł ją do nas znajomy, który ma Pomoc Drogową i lawetę.
Dostał zgłoszenie na odstawienie wraku samochodu po wypadku, w którym ucierpieli ludzie. Trafili nieprzytomni do szpitala. W czasie wciągania auta na lawetę coś zaczęło miauczeć i kazało się, że pod siedzeniem jest kot, który prawdopodobnie z nimi jechał. Kotek był pobijany, miał coś z tylną łapką, nie mógł na niej stawać i nie pozwolił jej dotykać.

09.04.2010 wizyta u weterynarza

"RTG:zwichnięcie w stawie biodrowym lewym. Z uwagi na czas trwania urazu i duże ryzyko nawrotu zwichnięcia po jego nastawieniu zalecany zabieg dekapitacji kości udowej w najbliższym możliwym terminie."

14 kwietnia operacja Warka miała operację.

Obecnie po zabiegu Warka jest w pełni sprawną koteczką. Nie dość, że sprawną to jeszcze słodką przylepką. Kocha towarzystwo ludzi, lubi wylegiwać się na kolanach człowieka. Jest kotką bardzo spokojną, zdrową, odrobaczoną i wysterylizowaną. Toleruje inne koty i psy. Jest kotką w 100% domową. Szukamy dla niej domu na całe jej kocie życie.

WARKA POJECHAŁA DO DOMKU W KWIETNIU 2012R.

 

Właściciele po wypadku wyzdrowieli i nie są zainteresowani kotem :-( KOTKA NADAL CZEKA NA DOM

http://www.youtube.com/watch?v=0CL82QtjCyQ

Kontakt telefon 602 408 901

mail adopcje.nadzieja@gmail.com

Wąsik

Ten oto szczęściarz znalazł swoich Dużych. Domek na przyjęcie kicia bardzo się przygotował. Zakupił wszelkie akcesoria: transporterek, budkę do spania i inne rzeczy... Duzi pozytywnie przeszli rozmowę kwalifikującą na Domek.

Wąsik koci zawadiaka szuka domku

Wąsik miał swój dom, a w nim swoje ulubione kąty i kolana i miseczkę, miał tez swoją ukochaną towarzyszkę życia. Aż pewnego dnia, tak po prostu, bez ważnego powodu, został porzucony razem ze swoją kocią przyjaciółką. Kociaki tarfiły do schroniska, za kraty do ciasnego boksu. Wkoło setki biednych, wyjących psów, zalatani ludzie, którzy nie mają czasu sprawdzić, czy wszystko w porządku, czy kociaki jedzą, czy dają sobie radę, do tego mnóstwo innych kociaków, które tez walczą o przetrwanie...
Ukochana Wąsika miała w życiu troszkę więcej farta, bo urodziła się piękna i ruda. Kotka szybciutko znalazła nowy dom, niestety nie było w nim miejsca dla jej przyjaciela. Wąsik został sam w tym okropnym miejscu, zagubiony i jeszcze bardziej przerażony. Kocurek został zabrany ze schroniska i dostał nową tymczasową rodzinę kocią i ludzką, czyli Kocią Chatkę. Trafił do dużej woliery razem z innym biedakiem wyciągniętym ze schroniska, panowie świetnie się dogadują.
Wąsik jest raczej drobnej budowy, ma fajny pyszczek w czarne plamki. Apetycik bez zarzutu, chęć do zabawy ogromna, a do tego to straszny pieszczoch. Wąsik jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany.

 

WĄSIK POJECHAŁ DO DOMKU 13.02.13R.

Wąsikowa

Wąsikowa koteczka ok 1-2 letnia.Spokojna i pozytywnie nastawiona do innych kotów.Bardzo przytulasta w stosunku do człowieka.Raczej potrzebująca większej przestrzeni ,prawdopodobnie będzie chciała wychodzić.Szukamy dla niej domku wychodzącego

Adopcja  15.11.2010

Wąsikowa mała koteczka szuka domku

Śliczna 3 miesięczna koteczka, szuka domu

Kotka w tej chwili przebywa w lecznicy w Katowicach, została znaleziona miesiąc temu na progu domu w stanie agonalnym z zapaleniem ucha środkowego i zaburzeniami równowagi, po leczeniu objawy ustąpiły i kotka jest teraz pełna życia i chęci do zabawy, sama domaga się głaskania czeka na swoje miejsce na Ziemi i przyjazne kolana :D

 

 

Przychodnia Weterynaryjna Michał Skolik 

ul. Paderewskiego 30

40-019 Katowice

Koteczka już znalazła domek w dn. 28.08.12r.

tel. 32 2555736

WERONIKA cudna spokojna kotka szuka domku

Weronika to dorosła kotka niestety nie wiemy ile ma lat może dwa może trzy może więcej - kotka latem trafiła do schroniska w Sosnowcu wraz z swoimi dzieciakami jej dzieci dawno znalazły dom, a Weronika niestety nie chociaż niei wiemy dlaczego, zaginęła gdzieś w całej masie schroniskowych kociaków szukających domów i tak trafiła do Kociej Chatki - może ludzie wolą adoptować małe kociaki, a dorosłe koty są mniej atrakcyjne, ale przecież z małych kociaków wyrastają dorosłe koty, a Weroniczka to nadzwyczaj spokojna, ułożona i wdzięczna kotka. Szukamy dla niej ciepłego, miłego i odpowiedzialnego domku. 

Weronika jest odpchlona, odrobaczona, wysterylizowana, zaszczepiona na podstawowe choroby i na białaczkę, ma zrobioby test na Felv i Fiv obydwa ujemne, bez problemu dogaduje się z innymi kotami.

Weroniczka już znalazła domek. Pojechała do niego 17.01.11r.

mail adopcje.nadzieja@gmail.info

telefon 602 408 901 

czytaj dalej (zdjęć: 6)»

Wesołek

Wesołek pojechał do domku w listopadzie 2012r. mieszka w górach po Bielskiem.

Westa

Westa to koteczka złapana w wysokiej ciąży na ul Niweckiej.

ADOPCJA 17.09.2011

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

Wezyr

Był poważnie chory, gdy do nas trafił. Podleczony i odchuchany biega teraz radośnie w nowym domku. Zmienił się bardzo, z zabiedzonego chucherka, w potężnego kocura.

Pokaż kod dla forum