Kocia Chatka Sosnowiec

Koty do adopcji

język / language: polski | english

Znalazły Dom

Arni rudo-biały kociak szuka domku

Arni to około 6 miesięczny prześliczny biało-rudy kotek. Arni jest już wykastrowany, zaszczepiony na podstawowe choroby, i ma zrobiony test Felb i Fiv obydwa ujemne.

Arni jak to młody kociak lubi się bawić, biegać, mógłby być fajnym towaryszem dla innego kociaka. Jest wesoły choć w swoik krótkim życiu przeszedł już tak wiele nieszczęśliwych chwil.

Arni już od 25.01.2012r. w domku stałym.

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

Artek

Sonia, Artek i Sandra to rodzeństwo. Artek ma umaszczenie biało-czarne, a siostry to ciekawej urody szylkretki. Mają kilka miesięcy. Trafiły do nas jako maleńkie, chore kociaki. Gdyby nie dom tymczasowy mogłyby nie przeżyć. Dzięki wytrwałości i opiekuńczości naszej wolontariuszki, kotki przeżyły i mają się dobrze. Teraz do szczęścia brakuje im tylko wspaniałych domków. 

Kociaki są wesołe i bardzo ciekawskie. Chętnie bawią się wraz z innymi kotkami a także z człowiekiem. Lubią głaskanie oraz asystowanie przy sprzątaniu kociarni. Niemalże momentalnie przy kontakcie z człowiekiem "włączają traktory". Do nowego domu wniosą wiele radości, a za miłość odwdzięczą się tym samym ze zdwojoną siłą.

 Artek jako pierwszy z trójki rodzeństwa znalazł domek. Wydawało się, że jest to wielki szczęściarz. Nic bardziej mylnego, gdyż jego szczęście zakończyło się kilka tygodni później - dziecko nowych właścicieli dostało alergii na sierść kota. Takim oto sposobem wrócił do przytuliska. Przez pierwsze kilka dni nie poznaliśmy go kompletnie. Z wesołego kociaka jakiego wydawaliśmy do adopcji pozostał smutny, wystraszony koteczek. Na szczęście trauma nie była na tyle duża i Artek już wróciła do normalnego zachowania. Co nie zmienia faktu iż w swoim krótkim życiu już drugi raz został bezdomny!

Osoba, która zdecyduje się adoptować kota jest obowiązana wykonać na własny koszt zabieg kastracji po osiągnięciu przez zwierzę dojrzałości płciowej.

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.Opłata schroniskowa 10 zł.

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

ARUŚ

Aruś to biało-czarny kocurek. Do schroniska trafił dnia 24.07.2014. Jego wiek oceniono na 2 lata. Był bardzo wystraszony. Kompletnie nie radził sobie w nowym środowisku. Na domiar złego ciężko zachorował. Aruś w związku z tym trafił  do  szpitalika  w Tychach u dr Szymańskiego. Przeszedł liczne badania i przeszedł leczenie.  Pan Doktor stwierdził, że Aruś już spokojnie może opuścić szpitalik, na szczęście prosto ze szpitalika trafił do DT do Ani.   To sympatyczny i kontaktowy kot. Dużo w życiu przeżył dlatego szukamy dla niego odpowiedzialnych właścicieli, którzy zapewnią mu bezpieczeństwo. Aruś odwdzięczy się wieczornym mruczeniem, ciepłem i miłością. Aruś zostanie wydany do adopcji po szczepieniu i po kastracji. Ponieważ dotychczasowy stan zdrowia nie pozwalał na szczepienie ani na kastrację Kocurka.

Kocur jest odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony, posiada elektroniczny mikroczip oraz aktualną książeczkę zdrowia. Test na białaczkę ujemny (-)

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią, posiadać przy sobie dokument ze zdjęciem oraz transporter do przewozu zwierzęcia.

Kontakt w sprawie adopcji: 0 502 634 457

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

Aruś biało-czarny wesoły maluszek szuka domku

Aruś to mały biało-czarny wesoły kocurek. Ma około 16 tygodni. Niestety został oddany do schroniska, potem trafił do Kociej Chatki, a teraz przebywa w domku tymczasowym.

Jak taki maluch biega, bawi się gania ze swoimi kocimi towarzyszkami. Apetycik ma super.

Aruś szuka domku. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.

ARUŚ 02.07.12R. pojechał do domku

Astra

 

Była kolejna, bardzo mroźna noc tej zimy. Astra nie miała już siły ani szukać jedzenia, ani jakiegoś kąta do przetrwania. Nie miała już siły starać się żyć. Pewnie nie zobaczyłaby już kolejnego dnia, gdyby nie serdeczne ręce, które podniosły prawie zamarzniętą kotkę. Ogrzewanie, leczenie, sterylizacja, dom tymczasowy.
Astra powoli wracała do zdrowia i sił. Początkowo nie ufała ani ludziom, ani innym kotom. Zaufanie odbudowywało się powoli. Teraz opiekuje się małą koteczką, a do ludzi się tuli i upomina o pieszczotę.
Astra ma 2,5-3 lata.
Jest zdrowa, pięknie wygląda.
NIE jest ruda, ale ma ciekawie zestawione kolory.
NIE jest rasowa, ale teraz już bardzo chce żyć i zrobi wszystko, aby prezentować wiele ras w jednym.

Szukamy dla niej cichej przystani na całej jej kocie życie

Kontakt w sparwie adopcji:696 915 355

adopcja próbna 27.08.2010

Astra

Astra to młodziutka, czarna z białymi elementami koteczka. Trafiła do naszego przytuliska w grudniu, kiedy to na panującym na dworze mrozie została znaleziona przez wolontariusza. Kotka jest zdecydowanie zwierzakiem domowym. Pytanie co z jej domem? Raczej już się nie dowiemy.
Kotka została oceniona przez weterynarza na maksymalnie dwa lata. Jest to typowa samiczka, którą cechuje drobna budowa ciała i piękny wygląd. W stosunku do ludzi jest przekochana. Łasi się, wskakuje na kolanka, bardzo lubi być miziana. Dodatkowo jest niezwykle łagodna, u weterynarza wszystkie zabiegi znosi bez zająknięcia. Jedynie nieszczególnie przepada za towarzystwem innych kotów. A dokładniej nie da sobie wejść na głowę.
Astra prosi o ciepły domek, z własnym człowiekiem do którego będzie mogła do woli się przytulać!
Jest odrobaczona, test na białaczkę ujemny. Wkrótce zostanie zaszczepiona, a następnie wysterylizowana. Przy sterylizacji zostanie usunięta narośl z listwy mlecznej. 
Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Opłata schroniskowa 10 zł.

ADOPCJA 16.01.2016R.

Aszka

25.01.2014r. do Kociej Chatki trafiła Aszka. Przywiozłyśmy ją  ze schroniska w Sosnowcu, gdzie trafiła  24.01.2013r.. Ale wiemy jak to jest z kociakami domowymi, które trafiają do schronu niestety w 90% nie radzą sobie kompletnie. I tak dziś jak ją zastałyśmy w boksie schroniskowym siedziała skulona i przerażona nawet sie nie ruszała. Cały spięta  i przerażenie w oczach. Po przywiezieniu do Kociej Chatki Aszka troszkę odzyskała pewność siebie. Ale potrzeba jej czasu zanim przyzwyczai się do nowej sytuacji. Jednak najbardziej bulwersujące jest to, że jej były właściciel wyjechał sobie i  Aszkę  razem z jej  współtowarzyszem  po prostu wywalił na klatkę schodową - ot tak sobie. Po prostu brak słów na takie postępowanie. I aż strach pomyśleć jak te kociaki musiały być przerażone. Zareagowali sąsiedzi i obydwa kociaki znalazły się w schronisku no a teraz są w Kociej Chatce. Koteczka  już była wysterylizowana. Ma około 3-4 lata , została w schronisku zaczipowana  i zaszczepiona, test na białaczkę ujemny.

ASZKA JUŻ W NOWYM DOMKU KWIECIEŃ 2014R.

BACH

kocurek około 8 mies.Przyjechała ze schroniska 23.03.Kocurek bardzo kontaktowy,biały,kochany przytulaśny chlopak

Bajtka

Bajtka to 8 mies koteczka.Znalazł ją starszy pan na jednej z ulic w Jaworznie.Bardzo chciał się nią zaopiekować ,chciał też żeby koteczka wniosla w jego dom radość życia.Niestety pan z racji wieku nie dał rady opiekować się kotką(choćby wizyty u weterynarza).

Bajtka trafiła pod skrzydla stowarzyszenia.Ta mloda ślicznie umaszczona koteczka jest bardzo przytulastym kotkiem.Lubi towarzystwo ludzi,lubi też bawić się w obojętne jest jej to czy to człowiek się z nią bawi czy inny kociak.

Szukamy dla niej domu z innym kotkiem może być dom z dziećmi

Adopcja  22.03.2011

czytaj dalej (zdjęć: 6)»

Balbinka

Ta charakterna koteczka pojechała do nowego domku. To prawdziwa kobieta - potrafi być słodka, a za chwilę straszna. Wywiad z domkiem dokładnie przeprowadzony, umowa podpisana - za towarzystwo będzie miała pieska i 2 kotki: 10-letniego i 2 - letniego, a do swojej dyspozycji ogromny dom z ogrodem, na wsi.

Balbinka

Biało-czarna koteczka,około 5 letnia.Data przyjęcia 18.12.2015.
Odrobaczona,odpchlona,szczepiona,test FELV ujemny.
Osoba adoptujaca otrzyma bon na bezpłatną sterylizację koteczki w schroniskowej przychodni weterynaryjnej.

Balbinka trafiła do schroniska po śmierci właściciela. Bardzo źle znosiła pobyt w schronisku. Nie jadła, nie piła, siedziała wciśnięta w kąt klatki i cichutko miauczała... wolontariusze Stowarzyszenia Nadzieja na Dom, zabrali Balbinkę do przytuliska Kocia Chatka. Tam kocinka powoli wraca do zdrowia. Balbina to przekochana koteczka. Bardzo przyjacielska i spokojna. Uwielbia głaskanie, bardzo tęskni za kontaktem z człowiekiem. Szukamy dla niej odpowiedzialnych właścicieli, którzy zapewnią kici bezpieczeństwo i otoczą koteczkę miłością. 

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Opłata schroniskowa 10 zł.

Adopcja 09.04.2016r.

BALTAZAR

Pewnego wieczoru Baltazar ,ot tak sobie wyszedł z mieszkania i trafil na ulicy na naszą Basię która zopiekowala się chłopakiem .Na krótki Dt pojechała do Dorotki .Po 48 godz znaleźli się właściciele.

Kocurek już jest w swoim starym -nowym domu:)

Bambi

Bambi to ok. 3-miesięczny czarny kocurek. Został uratowany ze schroniska wraz z mamusią i siostrzyczką ale niestety dla nich było już na ratunek za późno. Bambi natomiast wbrew złemu losowi, odzyskał siły, wyzdrowiał i podrósł. Następnie został 2 - krotnie zaszczepiony i raz odrobaczony. Teraz jest pełnym życia małym rozbójnikiem, który uwielbia się bawić czym popadnie a także lubi sobie pojeść. Jest zdrowy i w pełni kuwetkowy. Szuka nowego, dobrego domku na całe życie. Świetnie nadaje się jako towarzysz dla innego kotka.

KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:502 634 457

Adopcja  04.11.2010

BARKA

przyjechala do nas ze schroniska razem z Malwinką.Kotka około 1 roczna.Z poczatku troszkę wycofana.Później okazała się fajna kontaktową koteczką.

Znalazła domek

Bartek

Bartek - piękne imię otrzymał od swojego wybawiciela. Kot został uratowany z drzewa. Wszedł bardzo wysoko i nie potrafił zejść. Otrzymaliśmy wezwanie i zorganizowaliśmy akcję pomocy temu biedakowi. Wraz z wolontariuszami innej organizacji Bartek został zdjęty. Wydawać by się mogło, że nic mu nie jest ponieważ zadziałaliśmy możliwie szybko jednak z informacji jakie uzyskaliśmy na miejscu kot ponoć już 12 dni wcześniej ktoś słyszał płakanie kota z drzewa. Nie wiedzieć jak długo mógłby przeżyć ale patrząc na niego po zejściu jest to możliwe. Był wygłodniały i chudy jak szkapa. Oprócz stanu jaki był spowodowany prawdopodobnie "odsiadką" na drzewie kocur był zadbany, wykastrowany a na szyi miał obrożę przeciwpchelną. Być może komuś uciekł, ogłoszenie wystawione, ale niestety nikt się nie zgłosił.

Bartek to sympatyczny kot z charakterem. Lubi głaskanie ale łapką też potrafi pacnąć. Obecnie wpływ na jego zachowanie może mieć też zamknięcie oraz koty z którymi mieszka. Cały czas poznajemy Bartka oraz jego przyzwyczajenia, aczkolwiek do końca i tak nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć. Po opuszczeniu naszego przytuliska kociaki i tak zmieniają się nie do poznania w swoich nowych domach.

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej. Opłata 20 zł.

Kotka można również adoptować wirtualnie. Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi adopcji wirtualnych.

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

Pokaż kod dla forum