Kocia Chatka Sosnowiec

Koty do adopcji

język / language: polski | english

Znalazły Dom

Alfik

Ajax kocurek młody około 2 letni kocurek. Przyjechał ze schroniska.  Myziak nad myziaki, z pięknym miękkim futerkiem i charakterystycznym umaszczeniem.

Przylepa, przytulak i dzieciak straszny. Lubi towarzystwo i jak tęskni to pomrukuje jak mały tygrysek. Bardzo lubi być głaskany i godzinami może leżeć na kolanach. Toleruje inne koty, wręcz szuka towarzystwa. Jest kocurkiem zdrowym, odrobaczonym, wykastrowanym i kuwetowym.

Poczytaj o Alfiku na forum: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=104495&start=105

Adopcja 15.03.2011

czytaj dalej (zdjęć: 8)»

Alfik

Alfik to pięciomiesięczny kocurek, który wraz z rodzeństwem został wyrzucony na jedną z ulic w Sosnowcu.
Chorował na koci katar, na szczęście dla niego zjawiłą się dobra dusza, która koteczka zabrała do siebie do domu. Kocurek został wyleczony i szuka domku.
Jest bardzo wesoły aczkolwiek jeszcze troszkę nieśmiały.
Świetnie dogaduje sie zarówno z innymi kotami jak i psami.
Dobrze czuje sie w domu ale może też być kotem wychodzącym.
Obecnie znajduje sie w domu tymczasowym i czeka na wspaniałego właściciela, który da Mu szczęście do końca Jego kociego życia.
Kocurek jest zdrowy odrobaczony i wykastrowany.

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

Ali

Ok 3 miesięczny bury z białym koteczek
Data przyjęcia 04.11.2016
odpchlony, odrobaczony, zaszczepiony
Ze względu na wiek, kot nie ma wykonanego testu na FELV. 

Ali jest kocurkiem z niezwykłą historią. Przyjechał w tirze wracającym z Turcji, razem ze swoim bratem. Pracownicy przywieźli rodzeństwo do nas i później zaadoptowali brata Aliego, który był zdecydowanie odważniejszy w kontaktach z ludźmi. Ali został :-( 

Kocurek jest baaardzo przestraszony. Nie wiemy co działo się z nim przed przyjazdem do Polski, gdzie zgubił swoją mamę ?? 
Ali boi się człowieka. Wystraszony, zdezorientowany próbuje ze wszystkich sił pokazać nam jaki jest groźny. W jego pojęciu walczy o życie. Straszy sycząc i parskając.
Ma małe szanse na adopcje bo oprócz urody nie może zaoferować nic co koty udomowione mają w pakiecie. Potrzebny mu bardzo wyrozumiały dom. Potrzebny mu dom, który nauczy go jak kochać, mruczeć i deptać łapeczkami. 

Jeżeli nie zależy Ci na super miziastym kocie tylko na uratowaniu tej zagubionej w nie swoim kraju istoty … to Ali jest właśnie kotem dla Ciebie … ♥ 

Spójrz i dostrzeż ile miłości kryj się w tych przestraszonych oczach ...

Osoba, która zdecyduje się adoptować kota jest obowiązana wykonać na własny koszt zabieg kastracji po osiągnięciu przez zwierzę dojrzałości płciowej.

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.
Opłata schroniskowa 10 zł.

czytaj dalej (zdjęć: 6)»

Alinka

Alinka to kochany przytulak, który mruczy najgłośniej w całej kociarni. Koteczka trafiła do Kociej Chatki razem z siostrzyczką Helenką. Kotki były ze sobą bardzo zżyte. Kiedy Helenka zachorowała i musieliśmy kotki rozdzielić w boksach, Alinka cały czas przesuwała przegródkę, która je rozdzielała i szła utulić siostrzyczkę. Pomagała też Helence w pozbyciu się kubraczka po sterylizacji. Dziewczyny serwowały nam jeszcze kilka innych atrakcji ;-) Alinka jest bardzo wrażliwym kociakiem, więc szukamy dla niej domu, który zapewni jej dużo miziania i zabawy, bo jak przystało na młodego kociaka, Alinka uwielbia się bawić. 

Adopcja 08.12.2015r.

Alinka

Pomagamy szukać domów dla kotów Pani, która już nie jest w stanie samodzielnie się nimi zajmować.

Alinka ma około 3 lat aktualnie. Przygarnięta w 2013 roku jako bardzo mały kociak. Przyniesiona została przez panią, która właśnie wyjeżdżała, a w jej planach nie znalazło się miejsce dla kociaków. Oddała Alinkę i Pysię.
Kotka jest  wesoła i szybko zaprzyjaźnia się z innymi kotami, lubi je też czasem pozaczepiać.
Kotka jest pieszczochem.

Amanda

Nie wiemy ile koteczka ma przed sobą życia, ale wiemy, że nie powinna go spędzić w przytulisku dla zwierząt, tylko w kochającym domu, gdzie będzie głaskana i rozpieszczana. Amanda przeszła operację usunięcia guzów listwy mlecznej. Guzy okazały się być nowotworem średnio złośliwym. To daje koteczce szansę na jeszcze kawałek fajnego życia. Szkoda nam każdego kolejnego dnia, który koteczka spędza w boksie, przestraszona obecnością innych kotów, skryta w swoim małym wiklinowym koszyczku, który od wielu tygodni jest jej całym światem.Bardzo chcemy wierzyć, że przyjdzie ktoś z sercem na dłoni i podaruje tej kochanej istotce jeszcze kawałek dobrego życia. Czekamy na Ciebie razem z Amandzią...

Amandzia znalazła domek

Amanda

Nie wiemy ile koteczka ma przed sobą życia, ale wiemy, że nie powinna go spędzić w przytulisku dla zwierząt, tylko w kochającym domu, gdzie będzie głaskana i rozpieszczana. Amanda przeszła operację usunięcia guzów listwy mlecznej. Guzy okazały się być nowotworem średnio złośliwym. To daje koteczce szansę na jeszcze kawałek fajnego życia. Szkoda nam każdego kolejnego dnia, który koteczka spędza w boksie, przestraszona obecnością innych kotów, skryta w swoim małym wiklinowym koszyczku, który od wielu tygodni jest jej całym światem.Bardzo chcemy wierzyć, że przyjdzie ktoś z sercem na dłoni i podaruje tej kochanej istotce jeszcze kawałek dobrego życia. Czekamy na Ciebie razem z Amandzią...

Kontakt

Telefon: 501477474 lub 602408901

Aminka

Aminka to czarne cudeńko, jest tak delikatna i przymilna jak mało który kociak. W pierwszym kontakcie z nową osobą bywa troszkę nieufna i kuli główkę, ale jak zacznie się ją głaskać, to dosłownie się rozpływa. Aminka została wysterylizowana, odpchlona i odrobaczona, ma ujemny wynik testu na kocią białaczkę oraz założoną książeczkę zdrowia. Będzie zaszczepiona. Wg weterynarzy ma ok. 4 lat, łzawi jej też jedno oczko, a jest to wynikiem zatkania kanalika łzowego, co kotu w niczym nie przeszkadza (można to zwyczajnie co jakiś czas wycierać).  Dogaduje się z innymi kotami. Szukamy dla niej dobrego domu, aby nie musiała nigdy więcej wracać na ulicę. 

Pojechała do nowego domku 22.11.2015 r. 

Anabel - rezerwacja

Chcielibyśmy przedstawić Anabelkę, naszą słodką kudłatą księżniczkę. Trafiła do nas prosto z domu ponieważ starszy Pan nie był w stanie się nią już opiekować. Nie jest to jednak kotek od urodzenia trzymany w domu. Prawdopodobnie Anabelka wraz z innym kotkiem zostały znalezione przez Pana na ulicy. Zabrał je do siebie do domu i tam trzymał. Jednak czasem my ludzie staramy się na siłę i wbrew woli natury uszczęśliwić i udomowić wszystkie zwierzaki. Koledze Anabelki została zwrócona wolność, jednak ona nie mogła wrócić. Okazało się, że kicia ma białaczkę. W tym momencie zostały dwie opcje do wyboru: eutanazja lub walka o nowy dom. Oczywiście wybraliśmy drugą drogę. 

Kotka jest wprost piękna, można by ją opisać słowami piosenki:"ma włosy jak atrament złote oczy jak mój miś i płakała rano dziś." Futerko piękne i bujne, białe z "atramentowymi kroplami". Oczy piękne i duże, proszące o lepsze życie. Początki zawsze bywają trudne ale tutaj już nie ma co o tym wspominać. Kotka jest delikatna i wrażliwa ale bardzo chętna na kontakt z człowiekiem i wszelkie głaskanie i mizianie. Nie należy do tych osobników, które płaczą i dopominają się o swoje, nie potrafi dobrze się zareklamować. Spokojnie czeka w kącie ale jej radość z kontaktu z człowiekiem jest nie mniejsza niż pozostałych.

 Białaczka to ważna informacja ale nie wyrok skazujący. Na ten moment kotka nie ma objawów choroby. Może przeżyć jeszcze spokojnie kilka lat w dobrym zdrowiu, natomiast może też odejść po kilku miesiącach. Tego nie jesteśmy w stanie określić ale zwierzęta to nie rzeczy na które można otrzymać gwarancję. Jak każda żywa bezdomna istota czeka aż ktoś otworzy przed nią serce.

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej. Osoba, która zdecyduje się przygarnąć kotkę jest zobowiązana do zabezpieczenia okien/balkonu (przed adopcją). 

Kotkę można również adoptować wirtualnie. Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi adopcji wirtualnych.

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

Anitka

Anitka to dorosła kotka, która do tej pory wiodła spokojne życie we własnym domu. Niestety jej schorowani właściciele nie chcieli i nie byli już w stanie zajmować się nią i takim oto sposobem trafiła do Nas. Lepiej jej tu niż w schronisku czy na ulicy, ale dla domowego kota bezdomność jest wielkim szokiem. 

Kotka dochodzi do siebie, je, pije ale cóż z tego jak jest tak smutna iż najchętniej cały dzień leżałaby w koszyczku. Jest to delikatna koteczka, która lubi spokojne głaskanie i przebywanie z ludźmi. Od razu widać, iż jest to domowy kot, który jest bardzo spragniony kontaktu z ludźmi i tylko szuka okazji aby zostać pogłaskanym, otrzeć, przytulić się do człowieka. Szukamy dla niej raczej spokojnego domu. Z innymi kotami nie wchodzi w konflikty ani nie zawiera przyjaźni. Jeśli ktoś pokocha Anitkę ona na pewno odwdzięczy się tym samym, dając całą siebie.

Anitka ma alergię pokarmową, ale nie należy się bać. Na chwilę obecną kotka przebywa na diecie bez kurczaka i to jest wystarczające. 

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej.Opłata  10 zł.

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

Anitka

Niespotykanej urody, siwa-pręgowana koteczka ma na imię Anitka. Trafiła do nas już w maju. Była wtedy w bardzo złym stanie, po długim i ciężkim leczeniu koteczka czuje się już dobrze. Jednak wszystkie, nawet te bolesne zabiegi znosiła z ogromną cierpliwością. Kilka miesięcy brania leków i długi pobyt w małej klatce spowodowały, że Anitka zamknęła się w sobie i bardzo posmutniała. Zrezygnowała…. Tępym wzrokiem wpatrywała się w okno, smutno wypatrując człowieka.


Obecnie kicia jest już zdrowa i przebywa w Kociej Chatce. Zaaklimatyzowała się tutaj bez problemu. Są jedynie dwie przeszkody: brak własnego miejsca na ziemi z ukochanym człowiekiem oraz inne koty. Anitka nie lubi towarzystwa innych kociaków, wywołuje to u niej sporą dawkę stresu.


Kotka bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Widać, że bardzo jej teraz brakuje głaskania, ciepła i miłości. Kotka jest z natury spokojna. Liczy się tylko człowiek. Oczywiście Anitka jest prawdziwym kotem, więc głaskanie i przytulanie musi być na jej warunkach i wtedy kiedy ona ma na to ochotę.

Kotka ma 5 lat, przed nią jeszcze całe życie. Podaruj dom Anitce, a zyskasz wiernego przyjaciela.
Jest odpchlona,odrobaczona,szczepiona, wysterylizowana. 

Aby adoptować kota należy być osobą pełnoletnią. Posiadać przy sobie dowód osobisty oraz transporterek do przewozu kota. Opłata  10 zł.

Anitkę można również adoptować wirtualnie. Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi adopcji wirtualnych.

czytaj dalej (zdjęć: 4)»

ARIA śliczna kocia zawadiaka

Koteczka została znaleziona gdzieś w krzakach i oddana do schroniska. Jedno oczko miała całkowicie pokryte jakimś bielmem. Oczko zostało zbadane, a weterynarz

stwierdził, że oczko jest sprawne i kotka widzi na to oczko normalnie. Poza tym kocia była zdrowa i bardzo domagała się uwagi i zabawy. Ze schroniska trafiła do Kociej

Chatki, gdzie w końcu mogła porządnie poszaleć z innymi maluchami.
Aria to słodka koteczka, która z uwagi na swoje oczko wygląda trochę zadziornie. Bardzo lubi się bawić i oczywiście, jak wszystkie nasze kociochatkowce, uwielbia jeść.

Bywa troszkę nieufna, ale łatwo można ją do siebie przekonać zabawą i smakołykami.
Aria potrzebuje kochającego domu, w którym będzie mogła w pełni przekonać się do człowieka. Będzie na pewno wspaniałym, oddanym i kochającym przyjacielem przez

całe swoje kocie życie.

Aria w grudniu 2012r. pojechała do nowego domku

czytaj dalej (zdjęć: 5)»

ARIEL

5 mies koteczka która przyszła na świat u Kleo i tam też się wychowała.Znalazła domek

Arni i Alfa kolorowe rodzeństwo szuka domku

Arni i Alfa to kolorowe kociaki. Arni to biało-rudy kocurek. Alfa to ruda koteczka. Kociaki trafiły do nas latem z ich mamą Zytką Zytka też szuka domku jest już wysterylizowana. Trafiły do nas jako 5 tygodniowe kocięta razem z mamą na szczęście bo mama troskliwie się nimi zajmowała i je karmiła. Mama ich okociła się na jednym z sosnowieckich targowisk, opiekowała się swoimi dziećmi jak mogła, no ale cóż może jeden nieszczęśliwy kociak wśtód tylu nieprzyjaznych ludzi. Sama jak do nas trafiła była chora i potwornie wychudzona. Stan kociaków nie był dobry były masakrycznie zapchlone, miały świerzba i potworny koci katar. Na szczęście dzięki wielkiej opiece Jadzi i jej wielkiemu poświęceniu kociaki wróciły do zdrowia. Teraz to śliczne kociaki i nie ma śladu po ich tragicznych przejściach.

Jak młode kociaki lubią sie bawić, biegać szaleją - dobrze by było gdyby nie były same są przyzwyczajone do towarzystwa innych kotów.  

Kociaki szukają bardzo dobrych domków. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i oczywiście w niedalekiej przyszłości kastracja i sterylizacja kociaków.  

Kontakt w sprawie adopcji:

Jadzia 501 303 791

mail adopcje.nadzieja@gmail.com

 Kociaki już znalazły domek mieszkają w Sosnowcu

czytaj dalej (zdjęć: 9)»

Pokaż kod dla forum